Zielono mi

Monday, October 01, 2007

Kilka słów o moim Collegu - nazywa się St Cross i jest bardzo młody w porównaniu do innych. Założono go w 1965 i skupia około 300 studentów, wyłącznie graduate’ów, czyli studentów magisterskich i doktorskich. Musicie wiedzieć, że Oxford University jest tworem składającym się z wydziałów i collegów, jednak te ostatnie mogą teoretycznie funkcjonować samodzielnie w razie gdyby sam uniwersytet np. się zlikwidował. College zapewnia studentom jedznie, mieszkanie, pomoc w sprawach nieakademickich oraz skrzynkę email (i prawdopodobnie jeszcze kilka rzeczy, o których nie wiem). College też organizuje matrykulacje i wręczenie dyplomów, wystawia legitymacje i dogląda życiowej strony studenta (w przeciwieństwie do wydziału, który głównie dba o problemy natury naukowej).

St Cross ma w zwyczaju przydzielanie studentom opiekunów w postaci jednego obecnego studenta Collegu (Junior Mentor), najczęściej tzw. D.Phil’a, czyli osobnika na studiach doktorskich; oraz absolwenta Collegu (Senior Mentor), tzw. Fellow’a. Podczas gdy tego pierwszego poznaje się na spotkaniu informacyjnym (a w moim przypadku podczas pierwszej wizyty, gdyż Ben zajmował się odbiorem nowo przybyłych studentów), tego drugiego zobaczymy dopiero na oficjalnym obiedzie.

Chyba jeszcze nie pisałem o tym, że oprócz tego College zapewnie mnóstwo informacji w postaci papierowej, jak np. Welcome Pack, który w większości jest wydrukiem stron Collegu, jednak tylko tych istotnych i zebranych w rozdziały. Bardzo cenne źródło informacji nawiasem mówiąc. Zasypywanie studentów papierami jest tutaj standardem, dziś byłem na swoim wydziale (jest 2 Polaków na moim kierunku!) i mam kolejne tony kartek A4. Tak czy owak mój College jest ładny, ale któregoś razu jak słońce zaświeci przejdę się po innych, bo mam wrażenie, że są jeszcze bardziej malownicze.

Kategoria: Anglia 

(cc) 2007-2009 Marek Foss.