Teatrzyk
Monday, October 08, 2007Dziś miałem pierwszy wykład - z Information Retrival, czyli jak to jednym słowem ujął wykładowca: Google. Inaczej mówiąc będziemy się uczyć o tworzeniu dobrych systemów wyszukiwania danych na podstawie zadanych zapytań. No i oczywiście różnic między MINI a ComLabem ciąg dalszy.
Po pierwsze, wykłady były dostępne w sieci już wcześniej, w dwóch formatach, sam przeczytałem je sobie wczoraj. Po drugie, przygotowane były wydruki tychże slajdów, dostaliśmy je na początku wykładu - każdy zestaw spięty, zastanawiam się tylko czy spinał je sam autor czy też jakaś osoba z biura. Po trzecie sam wykład był całkiem intersujący no i zamykał się w zawartości slajdów, nie było sytuacji, że slajdy były tylko namiastką tego co wykładowca wypisywał na tablicy.
Po niecałej godzinie było po wszystkim. Przeszedłem się też na wykład przedmiotu, którego nie wybrałem - Categories, Proofs and Processes. Ot tak żeby wiedzieć i dla porównania. No więc tutaj sytuacja była trochę innna, po pierwsze wykładowca był młodszy i mniej wyraźnie nawijał po angielsku. Po drugie strasznie dużo pisał po tablicy, różne wzory i dowody, ale jakoś tak bez wątku przewodniego, tylko po to żebyśmy zanotowali chyba. Nawiasem mówiąc zawartość materiału przerabiałem na początku pierwszego semestru na PW (pozdro dla Traczyka). Pytań nie było, bo większość nie wyglądała jakby nadążała, ja natomiast byłem rad, że tego przedmiotu nie wybrałem bo i nudnie pokazany, i mało mnie interesujący.
A jutro kolejne 2 moje przedmioty, i może jakieś inne wykłady też testowo zalicze. Ogólnie mówiąc przyjemnie.
Kategoria: Anglia
