Oxford by Night

Monday, February 18, 2008

Dawno nic nie pisałem, ale co jak co - zabiegany byłem strasznie. Jednak w ciągu tego czasu nasunęło mi się kilka wolnych myśli i spostrzeżeń:

  • tutaj wogóle nie ma bezpańskich psów czy kotów
  • sklepy uwielbiają x-paki - 5-pak Marsów, 6-pak lodów, i moje ulubione, gorteskowe - 26-paki chipsów Walkers (tutejsze Laysy) - 26 opakowań po 25g
  • wnioskując po tym jak sie ubierają, ludzie tutaj są gruboskórni - 2 stopnie a połowa populacji chodzi bez kurtek
  • dzieci się tutaj nie uczy od razu jezdzić na rowerze, najpierw się je ciąga za sobą, o tak

Następne spostrzeżenia w kolejnych wiadomościach. Tymczasem zrobiłem kilka wieczornych zdjęć, światło angielskich latarni tworzy klimat. No i, do następnego, oby szybciej niż ostatnio.

Kategoria: Anglia 

(cc) 2007-2009 Marek Foss.