Makulatura
Sunday, October 07, 2007Ten krótki wpis chciałem poświęcić chyba pierwszej różnicy między angielskimi a polskimi uczelniami, która rzuciła mi się w oczy - mianowicie sterty makulatury informacyjnej dostarczanej przez te pierwsze. Nic to, że połowę tych informacji (a może wszystkie) można znaleźć na stronach. Oni tutaj przyjumją zasadę, że chyba dla własnego spokoju wolą wyraźnie wypuntkować co student powinien wiedzieć, nawet jeśli polega to na wydrukowaniu tychże stron na żywca i zbindowaniu ich (np. St Cross Welcome Pack).
Gdybym miał mówić po kolei, to najpierw otrzymałem teczkę St Cross, na której była wypunktowana jej zawartość. W środku różne, już nie pamietam jakie, kartki znalazłem, ale też wspomniany Welcome Pack i Junior Handbook, oraz bardzo istotny Poradnik Akademika St Cross Annexe - w którym jest napisane co i jak i czego nie. Należy też wspomnieć o chyba kultowej wśród studentów mapce Oxfordu oraz ponad 1000-stronicowej Examination Regulations. Po drodze było kilka listów no i materiały, które przywiozłem ze sobą.
Ogrom informacji zawarty w tych papierach był odrobinę przytłaczający, ale to nie koniec. Na spotkaniach w departamencie otrzymałem kolejną teczkę (kolor identyfikował stopień studiow - magistrzy mieli niebieskie, doktorzy czerwone). W niej kolejne papiery, z dokładnymi mapkami pięter wydziału włącznie. Była nawet lista TODO z wypisanymi kolejnymi czynnościami, które student musi zrobić, jaki dokument u kogo złożyć, z czyim podpisem na nim i do kiedy. Zero pytań, od razu wszystko wiadomo.
A koreczek St Cross jest genialny, nie niszczę biurka gdy stawiam sobie obok Gorący Kubek.
Kategoria: Anglia
