Esencja centrum Oxfordu
Wednesday, March 05, 2008No więc pogoda jak widać jest ładna. Niestety jest zimno. Ale nic to, temperatury na zdjęciach nie widać, a przy takim słońcu wychodzą naprawdę ładnie. Dzisiejsze zrobione w samym centrum centrum Oxfordu. I to centrum jest lekkim angielskim żartem. Mamy mały kościółek, trochę większy cmentarzyk, a dookoła poprzykuwane rowery. Niektóre nawet unoszą się nad ziemią. Po obu stronach przystanki autobusowe, do wysiadania i wsiadania oddzielnie. I przystanki bez ławek, tylko z rurami do oparcia się. No i ten widok, który nadal mnie dziwi (dlaczego Anglicy się na to godzą?) - kolejka, gęsiego, grzecznie wzdluż chodznika (!) do drzwi autobusu (jednych drzwi - u kierowcy) gdzie nie, nie okazuje się biletu. Bilet się kupuje. Ponad to kierowcy kręcą nosem na zbyt grubą walutę, a bilet kosztuje np. 1.20 GBP na relatywnie krótkiej trasie. I nie można wnośić rowerów. 100 lat za murzynami chciałoby się rzec. Inaczej mówiąc - nasze MZK rządzi. Komunikacja miejska na poziomie Transluda, tylko z nierejsowymi fotelami. Nic dziwnego, że ogólnie autobusy są puste. I dlatego też większość miasta jeździ na rowerach. A przynajmniej ta studencka część.
A już w ten piątek koniec kolejnego trymestry - Hilary finiszuje. I nie Clinton, tylko Term. Następny będze Trinity. A egzamy, które zaraz dostanie tym razem bedą trudne. I głównie nie z powodu przedmiotów, ale ilości czasu - 4 przedmioty w 4 tygodnie. Sweet. Wogóle mówiłem, jakie mam? Kiedykolwiek? No więc, krótki recap:
- poprzedni semestr, Michaelmas: Information Retrieval, Intelligent Systems, Introduction to Specification
- obecny, Hilary: kontynuacja Information Retrieval, ponad to Machine Learning, Advanced Topics in Language Processing oraz Computers in Society.
Jak widzicie każdy semestr trwał 2 miesiące. Nadwyraz intensywnie. Ale przedmioty bardzo interesujące. Tylko tą Specyfikacje bym wymienił na Computer Linguistics, bardziej by się komponowało z reszta kursów. A CiS, choć lajtowy, ciekawe elementy wprowadził i w sumie to polecam to zupełnie inne spojrzenie na informatyke. Tylko trzeba się przebić przez zrzędzenie prowadzącej, która dużo mówi, ale mało treściwie. A pracę magisterską bedę miał związaną z Information Extraction. Mój promotor, Prof. G. Gottlob wytworzył kiedyś na uczelni w Wiedniu taki program, który potem przekształcił się w komercyjną aplikacje - Lixto. No i prawdopodobnie bede implementował i rozwijał conieco tego programu. Może być ciekawie, ale zobaczymy. Tymczasem wracam do kończenia ostatniego zadania tego semestru - labka z MLa. Chwała za Core2Duo - neuronowe sieci modelują się nieznośnie długo. Tak długo, że zdążyłem napisać ten wpis. A raczej - rozpisać. Się.
Kategoria: Anglia
