Chodzę i pstrykam
Saturday, November 10, 2007
Pstryk. Pstryk. Pstryk. Jak tylko pogoda jest ładna lub widoki odpowiednie to łapie te chwile na fotkach. Mialem sporo fajnych na poprzednim kompie, które złożyłyby się w coś fajnego ale teraz już tego nie ma. Szczęśliwie pogoda wciąż jest dobra, więc atmosfera do pstrykania też. Ogólnie sporo pracy się zrobiło, moje ostatnie tygodnie wyglądają w ten sposób, że w poniedziałek zaczynam, we wtorek mam dużo wykładów, po nocach robie prace domowe, w środy i piątki oddaje laborki a w soboty odsypiam. W niedzilę robię jakieś normalne rzeczy i tak w kółko. Mówili, że to intensywny kurs i mieli rację. W sumie już półmetek tego semestru. Jest ok.
Kategoria: Anglia
